Rower znika z klatki szybciej, niż właściciel zdąży zamknąć drzwi

Rower znika z klatki szybciej, niż właściciel zdąży zamknąć drzwi

FOT. Policja Kalisz

Na ulicach pojawia się coraz więcej rowerzystów, a razem z nimi wraca prosty cel dla złodziei. Rowery znikają z klatek schodowych, piwnic i prywatnych posesji zarówno w dzień, jak i w nocy. Policja przypomina, że nie ma zabezpieczenia dającego stuprocentową ochronę, ale rozsądne przypięcie jednośladu wyraźnie utrudnia kradzież.

Sprawcy najczęściej wykorzystują okazję i słabe zabezpieczenie. Jednoślad pozostawiony w miejscu ogólnodostępnym staje się dla nich „łakomym kąskiem”, zwłaszcza gdy stoi bez blokady albo jest przypięty byle jak. Dlatego najlepiej działają mocne, profesjonalne zabezpieczenia, a dwa zamki są lepsze niż jeden. Linkę trzeba mocować do ramy i koła, a nie do samego koła, które można łatwo zdjąć.

Jeżeli rower trafia do piwnicy, trzeba zadbać o to, by sama piwnica była dobrze zabezpieczona. Złodzieja zwykle goni czas, więc lepiej omija on miejsca, do których wejście nie jest proste. Gdy nie ma osobnego pomieszczenia, bezpieczniej jest wprowadzić rower do mieszkania. Policja zwraca też uwagę na klatki schodowe - bez zastanowienia wpuszcza się tam obcych po samym sygnale domofonu, a to wystarcza, by do środka wszedł ktoś niepożądany. O podejrzanych osobach kręcących się przy wejściach i w piwnicach trzeba od razu informować Policję.

Za kradzież roweru sprawca odpowiada na gruncie kodeksu karnego, a każde takie zdarzenie oznacza dla właściciela stratę i kłopot, którego często dałoby się uniknąć prostą ostrożnością. Ta sytuacja pokazuje, że złodziej nie potrzebuje wiele - wystarczy mu chwila nieuwagi, słaba blokada i otwarte drzwi do budynku.

na podstawie: KMP w Kaliszu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Kalisz). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.