Na rowerach przez ślad drewnianych rzeźb. Rajd odsłonił ludowe skarby

Na rowerach przez ślad drewnianych rzeźb. Rajd odsłonił ludowe skarby

Ponad 60 rowerzystów ruszyło spod kaliskiego starostwa nie tylko po ruch i świeże powietrze, ale też po spotkanie z miejscami, które najpełniej pokazują charakter Ziemi Kaliskiej. W sobotę 23 maja trasa prowadziła przez rezerwat archeologiczny, drewniany kościół, pracownię rzeźbiarza i punkty, gdzie wciąż żyją muzyka oraz opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie. To był rajd, w którym tempo miało drugorzędne znaczenie. Liczyło się uważne patrzenie na to, co lokalne i nie zawsze oczywiste na pierwszy rzut oka.

  • Trasa prowadziła przez miejsca, gdzie historia nie stoi za szybą
  • Drewniane kościoły, rzeźby i opowieści zebrały się w jedną całość
  • Brzezińskie legendy i muzyka dopełniły obraz regionu

Trasa prowadziła przez miejsca, gdzie historia nie stoi za szybą

Wyprawa wystartowała sprzed Starostwa Powiatowego w Kaliszu. Na starcie uczestników przywitali wicestarosta Paweł Kaleta i Marta Wolarz z wydziału promocji, a w Brzezinach do grupy dołączył starosta Jan Adam Kłysz. Nad całością czuwał Krzysztof Wydra, komandor rajdu, który ułożył trasę tak, by połączyć sport z poznawaniem miejsc ważnych dla historii regionu.

Rowerzyści przejechali ponad 60 kilometrów. Trasa wiodła przez Kalisz Zawodzie, Szałe, Chełmce, Saczyn, Skrzatki, Godziesze Wielkie, Godzieszki, Wrzącą, Brzeziny, Zajączki, Zajączki Bankowe, Takomyśle i Porwity, by wrócić przez Chełmce i Szałe do Kalisza. To nie była zwykła wycieczka po okolicy. Na każdym przystanku pojawiał się inny fragment dziedzictwa, od dawnych osadniczych śladów po żywe rzemiosło i tradycję.

Drewniane kościoły, rzeźby i opowieści zebrały się w jedną całość

Jednym z ważniejszych punktów był Rezerwat Archeologiczny w Kaliszu Zawodziu. Uczestnicy poznali tam historię kościoła św. Wojciecha na Zawodziu i obejrzeli osiemnastowieczną chatę. Potem trasa przeniosła ich do kościoła św. Bartłomieja Apostoła w Godzieszach Wielkich, który należy do Szlaku Kościołów Drewnianych Ziemi Kaliskiej. O historycznych wnętrzach opowiadał proboszcz parafii, Rafał Lubryka.

W Brzezinach rowerzyści trafili do Domu Pracy Twórczej, gdzie czekał mistrz rzeźby Zdzisław Gotfryd. To właśnie tam można było zobaczyć, jak wygląda praca z drewnem od strony techniki, cierpliwości i precyzji. Wokół pracowni i w jej otoczeniu prezentowane są także jego rzeźby, obecne w wielu miejscach w Polsce. Ten etap rajdu mocno wybrzmiał, bo pokazał, że ludowe dziedzictwo nie jest zamknięte w muzealnej gablocie. Nadal powstaje, działa i przyciąga ludzi.

Brzezińskie legendy i muzyka dopełniły obraz regionu

Nad brzezińskimi stawami uczestników powitała Kapela Ludowa Brzeziny pod kierunkiem Lucjana Dymarczyka. Zespół ma już blisko pół wieku tradycji. Muzycy grają na tradycyjnych basach kaliskich, mają też w swoich zbiorach bębny ze stalką i harmonię guzikową. Ten fragment rajdu przypomniał, że kultura ludowa Ziemi Kaliskiej nie kończy się na rzeźbie czy architekturze. Brzmi także w muzyce, która wciąż ma tu swoje mocne miejsce.

Dopełnieniem wydarzenia były brzezińskie baśnie i legendy, opowiadane we współpracy z Brzezińskim Centrum Kultury i Biblioteką. Uczestnicy poznali między innymi historię o Olbinie. Opowieści przybliżyły Agata Wojtas, kierownik brzezińskiej biblioteki, oraz Anna Mituła, inicjatorka spisania lokalnych podań, we współpracy z autorką Anetą Lejwodą Zielińską.

Rajd wpisał się w Powiatowy Rok Twórców Kultury i Sztuki Ludowej. W tym przypadku nie chodziło wyłącznie o rowerową integrację. Taka trasa pokazuje, jak blisko siebie mogą leżeć historia, rzemiosło, muzyka i pamięć o dawnych opowieściach. A dla mieszkańców to wyraźny sygnał, że dziedzictwo regionu nie znajduje się gdzieś daleko. Ono jest tuż obok, tylko trzeba ruszyć w drogę.

na podstawie: Powiat.