Z Przytupem 2026 - jak kaliszanie odkrywali zapomniane rytmy Wielkopolski

Z Przytupem 2026 - jak kaliszanie odkrywali zapomniane rytmy Wielkopolski

FOT. CKiS Kalisz

W salach Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu przez trzy miesiące rozbrzmiewały dźwięki wiejskich skrzypiec i bębna. Grupa ponad trzydziestu dorosłych uczestników, zupełnie bez kompleksów, uczyła się tańców, które przed laty królowały na weselach w okolicznych wsiach. A finał tej przygody z folklorem zaszedł w prawdziwej karczmie - z drewnianymi dechami pod stopami i XIX-wiecznymi chatami za oknem.

  • Polka jarocinka i śpiewaczki z Ołoboku - co działo się na warsztatach
  • Dziekanowice - finał, który przeniósł uczestników w czasie
  • Kolejna edycja już za rok - jak dołączyć do Z Przytupem

Polka jarocinka i śpiewaczki z Ołoboku - co działo się na warsztatach

Anna i Krzysztof Rospondkowie z Kapeli z Kociny przyjechali do Kalisza z misją: przekazać uczestnikom nie tylko kroki, ale całą atmosferę wiejskiej zabawy. Przez pięć trzygodzinnych spotkań od lutego do kwietnia grupa przerabiała polkę jarocinkę, chodzonego, wiwata, walczyka figurowego i oberkowe rytmy. Brzmienie skrzypiec na żywo, bez wzmacniaczy i syntetycznych podkładów, zmieniało każde spotkanie w autentyczne doświadczenie.

Równie istotny był śpiew. Uczestnicy poznawali pieśni zanotowane u wiejskich śpiewaczek przed siedemdziesięcioma laty - miłosne U mojego świger ojca malowany dóm z Ołoboku i Z tamtyj strony wody z Zagorzyna, a także weselną Wianku mój z Woli Droszewskiej. Rospondkowie opowiadali przy tym o dziedzictwie regionu kaliskiego, tworząc przestrzeń, w której tradycja przestała być muzealnym eksponatem, a stała się żywym językiem.

Dziekanowice - finał, który przeniósł uczestników w czasie

30 maja warsztatowicze pojawili się w Wielkopolskim Parku Etnograficznym w Dziekanowicach koło Lednicy. Tam, w drewnianej karczmie, zatańczyli to, czego nauczyli się w kaliskich salach. Później przenieśli się na zewnątrz - na tradycyjne drewniane dechy, gdzie taniec nabierał zupełnie innej dynamiki.

Spacer po skansenie prowadziła osobiście kierowniczka Adriana Garbatowska. Grupa oglądała autentyczne chaty z kaliskich wsi: Dobrzca, Godziesz Wielkich, Wolicy, a nawet samego Ołoboku - miejsca, z którego pochodziła jedna z nauczonych pieśni. W tym samym czasie w dziekanowickim kościele odbywał się ślub - i Kapela z Kociny zagrała dla nowożeńców marsza weselnego, dając warsztatowiczom okazję do uczestniczenia w prawdziwej, nieinscenizowanej ceremonii.

W wyprawie towarzyszyli członkowie Kapituły obchodów Roku Twórców Kultury i Sztuki Ludowej Ziemi Kaliskiej Powiatu Kaliskiego - Marta Wolarz ze Starostwa, Karol i Małgorzata Matczakowie, Renata Ziętek z Dworku Marii Dąbrowskiej w Russowie oraz Anna Gałczyńska z kaliskiego Centrum, która koordynowała cały projekt.

Kolejna edycja już za rok - jak dołączyć do Z Przytupem

Siódma edycja warsztatów dobiegła końca, ale organizatorzy z CKiS w Kaliszu zapowiadają kolejną na początek 2027 roku. Jeśli chcesz spróbować czegoś zupełnie innego niż fitness czy salsa - śledź stronę ckis.kalisz.pl i social media Centrum. Poprzednie edycje pokazują, że miejsca rozchodzą się szybko, a grupa tworzy się spontanicznie - bez wymogu wcześniejszego doświadczenia tanecznego czy wokalnego.

Wystarczy chęć, wygodne buty i gotowość, by dać się porwać rytmom, które kaliszanie tańczyli na weselach swoich pradziadów 🎻

na podstawie: CKiS Kalisz.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (CKiS Kalisz). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.