Walter Smith III i młodzi kaliszanie rozkręcili Ptaszyn Fest

3 min czytania
Walter Smith III i młodzi kaliszanie rozkręcili Ptaszyn Fest

FOT. CKiS Kalisz

W Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu druga edycja Kalisz Ptaszyn Fest zamieniła sobotni wieczór w intensywny jazzowy seans. Na jednej scenie spotkali się saksofonowi wirtuozi, młode składy i wyraźny ukłon w stronę Jana Ptaszyna Wróblewskiego - z energią, która długo nie chciała opaść 🎷

To wciąż młody festiwal, ale już wyraźnie wyrasta na ważny punkt kalendarza miasta. W tym roku wybrzmiał szczególnie mocno, bo połączył 90. rocznicę urodzin Ptaszyna, 70-lecie jego profesjonalnego debiutu i start Roku Ptaszyna w Kaliszu.

  • Walter Smith III i Hania Derej Trio podali festiwalowi mocny puls
  • Kaczmarczyk/Tokłowicz “Ptaszynology” Quintet i BMB Quintet pokazali, jak rośnie nowe jazzowe pokolenie
  • PTAH w Galerii w Holu i nocne jam session dopełniły jazzowy wieczór

Walter Smith III i Hania Derej Trio podali festiwalowi mocny puls

Najmocniej pamiętać można występ Waltera Smitha III, amerykańskiego saksofonisty, który przyjął zaproszenie do Kalisza i - z inicjatywy Centrum Kultury i Sztuki - wszedł w muzyczny dialog z triem Hani Derej. To połączenie od początku miało swój ciężar: polskie trio wróciło na scenę po długim tournée po Meksyku i Stanach Zjednoczonych, a w grze nie było cienia zmęczenia, tylko swobodna, żywa improwizacja.

Repertuar budowały przede wszystkim kompozycje Hani Derej, ale pojawiły się też utwory samego Smitha III. Dzięki temu koncert nie trzymał się jednego nastroju, tylko płynnie przechodził od mocniejszych zrywów do bardziej rozbudowanych dialogów między instrumentami. Finał przyniósł jeszcze jedną niespodziankę - Derej zagrała utwór napisany zaledwie dwa dni przed festiwalem, zadedykowany Janowi Ptaszynowi Wróblewskiemu. Oklaski zebrał nie tylko gość z USA, ale też całe trio, w tym za mocny perkusyjny popis Gniewomira Tomczyka.

Kaczmarczyk/Tokłowicz “Ptaszynology” Quintet i BMB Quintet pokazali, jak rośnie nowe jazzowe pokolenie

Drugim ważnym akcentem wieczoru był Kaczmarczyk/Tokłowicz “Ptaszynology” Quintet. W składzie pojawili się świetni soliści - pianista Mateusz Kaszuba, saksofonista Dawid Tokłowicz i gitarzysta Michał Kaczmarczyk - którzy sięgnęli po repertuar kojarzony z albumem “Kwintet Barowy - Do Widzenia”. To właśnie ten materiał stał się pretekstem do muzycznego hołdu dla Ptaszyna, ale w wersji zespołu nie było muzealnej rekonstrukcji. Zamiast tego pojawił się żywy groove, elegancja i bardzo współczesny jazzowy oddech.

Dużo emocji wzbudził też BMB Quintet, czyli zespół zbudowany z muzyków w wieku od 17 do 20 lat. Ich mierzenie się z wymagającymi kompozycjami Ptaszyna było jednym z tych momentów, kiedy publiczność słucha uważniej niż zwykle. W składzie są dwaj kaliszanie - pianista Maciej Kujawa i perkusista Borys Wdowczyk - a fakt, że zarówno oni, jak i zeszłoroczny debiutant Leon Jakubek, uczą się w I Liceum Ogólnokształcącym im. Adama Asnyka, tylko wzmacnia lokalny wymiar całej historii. To ta sama szkoła, której absolwentem był Jan Ptaszyn Wróblewski. W ubiegłym roku podobną drogę otworzył zespół REBIRTH, a dziś już koncertował poza Kaliszem, między innymi w Darmstadt i warszawskim Jassmine. 🎶

PTAH w Galerii w Holu i nocne jam session dopełniły jazzowy wieczór

Zanim na scenie rozkręciła się muzyka, w Galerii w Holu otwarto wystawę PTAH Adama Fołtarza. To przygotowane specjalnie na Kalisz Ptaszyn Fest cyfrowe fotomontaże, które łączą egipskiego Ptaha - boga stwórcę i patrona artystów - z jazzową inspiracją płynącą z twórczości Komedy i Ptaszyna. Efekt jest nieoczywisty, wizualnie gęsty i dobrze dopowiada festiwalową opowieść ✨

Wieczór nie kończył się jednak wraz z ostatnim dźwiękiem na Dużej Scenie. Po raz pierwszy festiwal zyskał własny klub jazzowy w Sali Studio, dzięki czemu muzyka mogła płynnie przenieść się w bardziej swobodną przestrzeń. Jam session domknęły całość bez sztywnego finału - dokładnie tak, jak lubi się kończyć dobre jazzowe święto w mieście.

na podstawie: CKiS Kalisz.

Autor: krystian