W Liskowie padło ważne ostrzeżenie dla rolników o zagrożeniach, które wciąż wracają

3 min czytania
W Liskowie padło ważne ostrzeżenie dla rolników o zagrożeniach, które wciąż wracają

FOT. Powiat

W Gminnym Ośrodku Kultury w Liskowie zamiast zwykłej sali spotkań pojawił się temat, którego na wsi nie da się zignorować – bezpieczeństwo pracy. To właśnie tam specjaliści i samorządowcy mówili o chemikaliach, maszynach i chorobach zawodowych bez upiększeń, bo w rolnictwie takie sprawy nie są teorią, tylko codziennym ryzykiem. W centrum rozmowy znalazło się jedno pytanie: jak ograniczać wypadki, zanim do nich dojdzie.

  • W Liskowie skupiono się na ryzyku, które w gospodarstwie bywa codziennością
  • Specjaliści rozłożyli temat na czynniki pierwsze
  • Z konferencji płynie lekcja, która nie kończy się na sali obrad

W Liskowie skupiono się na ryzyku, które w gospodarstwie bywa codziennością

Podczas konferencji w Liskowie wybrzmiało przede wszystkim to, że bezpieczeństwo i higiena pracy w rolnictwie nie są dodatkiem do pracy na gospodarstwie, ale jej podstawą. Organizatorzy spotkania – Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Kaliszu dr Marek Stodolny, prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej Mieczysław Łuczak oraz wójt gminy Lisków Maria Krawiec – chcieli zwrócić uwagę na problem, który powraca regularnie: wypadki i szkodliwe czynniki obecne w gospodarstwach.

W wydarzeniu uczestniczył także starosta kaliski Jan Adam Kłysz. Jak podkreślano, nie chodziło wyłącznie o formalne przypomnienie zasad, ale o realną potrzebę rozmowy o zagrożeniach, które w rolnictwie bywają lekceważone do chwili, gdy dochodzi do nieszczęścia. Właśnie dlatego takie spotkania mają znaczenie nie tylko dla samych rolników, ale też dla całego zaplecza instytucji zajmujących się zdrowiem, pracą i pomocą w terenie.

Specjaliści rozłożyli temat na czynniki pierwsze

Program konferencji był zbudowany tak, by pokazać kilka różnych stron tego samego problemu. Mówiono zarówno o chemikaliach, jak i o urządzeniach technicznych, dopłatach czy chorobach zawodowych. To ważne, bo w gospodarstwie zagrożenia rzadko przychodzą z jednego kierunku – częściej nakładają się na siebie i tworzą mieszankę, która bywa groźna dla zdrowia.

W trakcie spotkania poruszono między innymi takie tematy:

  1. Ekspozycja pracowników na niebezpieczne i szkodliwe czynniki chemiczne w środowisku pracy – wystąpienie przygotowali Agnieszka Buszkiewicz, Anna Kmiecik i Krzysztof Zalewski z Państwowej Inspekcji Pracy, Okręgowego Inspektoratu Pracy w Ostrowie Wielkopolskim .
  2. Bezpieczeństwo urządzeń technicznych w gospodarstwach – temat podjęty przez Urząd Dozoru Technicznego.
  3. Dopłaty unijne a BHP w rolnictwie – zagadnienie przedstawione przez Piotra Kaczmarka, eksperta BHP w rolnictwie.
  4. Bieżące sprawy i wyzwania związane z działalnością ARiMR – o tym mówił Mariusz Remiszewski, zastępca kierownika ARiMR w Kaliszu.
  5. Choroby zawodowe rolników – jak zgłosić i co dalej? – ten wątek przedstawiła Katarzyna Mokrzycka, kierownik Sekcji Higieny Pracy w PSSE w Kaliszu.

To zestaw tematów, który pokazuje, jak szeroko trzeba patrzeć na bezpieczeństwo na wsi. Nie wystarczy sprawny traktor czy porządnie zabezpieczona maszyna, jeśli obok pojawia się kontakt z niebezpieczną substancją albo brak wiedzy o tym, gdzie zgłosić problem zdrowotny wynikający z pracy.

Z konferencji płynie lekcja, która nie kończy się na sali obrad

Takie spotkania zwykle nie kończą się jednym widowiskowym wnioskiem. Ich siła tkwi raczej w uporządkowaniu wiedzy i przypomnieniu, że w rolnictwie wiele zależy od nawyków, ostrożności i reagowania na pierwsze sygnały zagrożenia. Jeśli pracownik wie, jak rozpoznać ryzyko chemiczne, jak zadbać o urządzenia techniczne i gdzie szukać pomocy przy podejrzeniu choroby zawodowej, szansa na uniknięcie tragedii rośnie od razu.

W Liskowie wybrzmiała więc nie tylko troska o bezpieczeństwo, ale też konkretna potrzeba edukacji. Organizatorzy i uczestnicy spotkania dali do zrozumienia, że na terenach wiejskich temat BHP nie powinien pojawiać się dopiero po wypadku. Lepiej mówić o nim wcześniej – zanim codzienna rutyna przykryje to, co w pracy rolnika bywa najtrudniejsze do zauważenia.

na podstawie: Starostwo Powiatowe w Kaliszu.

Autor: krystian