Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Młodzi twórcy przejęli scenę w CKiS i pokazali, że szkoła też może zaskakiwać

Młodzi twórcy przejęli scenę w CKiS i pokazali, że szkoła też może zaskakiwać

FOT. CKiS Kalisz

W środę, 24 czerwca, w sali widowiskowej Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu zrobiło się naprawdę różnorodnie - od teatru i ruchu scenicznego po film i formy lalkowe. Podczas „11. Studium w Centrum” publiczność zobaczyła, jak dużo energii potrafi wyjść z jednej szkoły, gdy spotykają się młodzi artyści i ich opiekunowie 🎭✨

  • „11. Studium w Centrum” rozegrało się jak wieczór złożony z wielu małych premier
  • Od Szekspira po autorskie choreografie - tu każdy punkt programu grał własnym rytmem
  • CKiS w Kaliszu znów stał się miejscem, gdzie rodzi się scena z ambicjami

„11. Studium w Centrum” rozegrało się jak wieczór złożony z wielu małych premier

Tegoroczna odsłona pokazu była właściwie zbiorem osobnych historii, które układały się w jeden intensywny wieczór. Na scenie pojawiły się etiudy teatralne, teatr ruchu, autorskie choreografie, spektakle i film dyplomowy - czyli cały przekrój tego, czym żyje Policealne Studium Animatorów Kultury w Kaliszu.

Widzowie zobaczyli m.in. „Przedziały”, „(Dis)connected”, „Szekspirowską Wiedźmę” inspirowaną „Makbetem”, solową choreografię „Żegnaj, generale”, a także etiudy „Wieczna Iskra” i „In/out”. Do tego doszły film „Karol”, taneczna „Kołysanka” oraz finałowa „Korekta wszechświata”. 📽️

Od Szekspira po autorskie choreografie - tu każdy punkt programu grał własnym rytmem

Najciekawsze w tym zestawie było to, że żaden z pokazów nie próbował udawać drugiego. Jedne stawiały na mocniejszy gest i ruch, inne na opowieść, jeszcze inne na obraz filmowy albo teatralny skrót. Dzięki temu wieczór nie zamienił się w szkolny przegląd dla samego przeglądu, tylko w żywą prezentację tego, jak młodzi twórcy szukają własnego języka.

To właśnie ta różnorodność zrobiła największe wrażenie - od momentów bardziej refleksyjnych po lżejsze formy, które bawiły się sceną i pomysłem. Publiczność dostała pełen pakiet emocji, bez jednego dominującego tonu.

CKiS w Kaliszu znów stał się miejscem, gdzie rodzi się scena z ambicjami

„11. Studium w Centrum” pokazało też coś ważnego dla samego Kalisza - że lokalna scena artystyczna nie kończy się na gotowych nazwiskach i dużych produkcjach. Tu widać proces, rozwój i odwagę w pokazywaniu własnych prób. A to zawsze daje kulturze świeży oddech.

Wieczór w Centrum Kultury i Sztuki był więc nie tylko pokazem efektów pracy dydaktycznej, ale też mocnym sygnałem, że młodzi artyści potrafią przyciągnąć uwagę i zbudować atmosferę, która zostaje w głowie na dłużej. Właśnie za takie momenty warto zaglądać do miejskich instytucji kultury 🙂

na podstawie: Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (CKiS Kalisz). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.