Kask ma być ważniejszy niż wynik podczas finału w Szwacinie

Kask ma być ważniejszy niż wynik podczas finału w Szwacinie

Na trasie MTB w Szwacinie sportowa rywalizacja ma iść w parze z jednym, bardzo prostym warunkiem – bez kasku nie ma startu. W piątek rano finał Powiatowo-Gminnych Mistrzostw Kolarskich o Puchar Starosty Kaliskiego zamieni Ośrodek Rekreacyjno-Sportowy w miejsce, gdzie o zwycięstwie będą decydować sekundy, ale o atmosferze także zdrowy rozsądek. Partnerem wydarzenia zostało Stowarzyszenie „Kask Jest Cool”, które od dawna przypomina, że ochrona głowy nie jest dodatkiem, tylko podstawą. To ma być finał z emocjami, lecz przede wszystkim z wyraźnym sygnałem dla dzieci i dorosłych, że dobra jazda zaczyna się od bezpieczeństwa.

  • Stowarzyszenie, które od lat mówi o bezpieczeństwie bez podniesionego głosu
  • Finał z pamięcią o Bronku Krakusie i wyścigiem po najlepszy czas

Stowarzyszenie, które od lat mówi o bezpieczeństwie bez podniesionego głosu

W centrum tego finału znalazł się nie tylko sport, ale też prosty przekaz o odpowiedzialności. Stowarzyszenie „Kask Jest Cool”, z prezesem Rafałem Wieczorkiem na czele, od dłuższego czasu promuje jazdę w kasku wśród rowerzystów i użytkowników hulajnóg. Tym razem ta idea wchodzi na trasę razem z zawodnikami, a nie obok nich.

Organizatorzy nie zostawiają tu miejsca na półśrodki. Kask ma być obowiązkowym elementem wyposażenia każdego uczestnika, a nie tylko rozsądnym dodatkiem. To ważny sygnał zwłaszcza tam, gdzie sport amatorski miesza się z dziecięcą ambicją, emocjami rodziców i chęcią sprawdzenia własnych sił.

„Chroń głowę! Kask jest Cool!”

„Jadąc w kasku dajesz przykład dzieciom!”

Te hasła wybrzmiewają tu jak najprostsza instrukcja przed startem. Krótkie, ale bezwzględnie konkretne – mają przypominać, że na rowerze można walczyć o czas, ale nie wolno zapominać o tym, co naprawdę chroni przed skutkami upadku.

Finał z pamięcią o Bronku Krakusie i wyścigiem po najlepszy czas

Na trasie MTB emocji nie zabraknie, bo finał zawsze ma własne tempo i własną stawkę. Zawodnicy będą walczyć o najlepsze czasy, a każda sekunda może zdecydować o miejscu na mecie. W takich chwilach sport pokazuje swoje najczystsze oblicze – jest rywalizacja, jest presja, jest satysfakcja z pokonanej trasy.

W wydarzeniu wybrzmiewa też pamięć o Bronku Krakusie, do którego nawiązuje organizatorski przekaz. To nadaje całemu finałowi dodatkowy ciężar i sprawia, że nie jest on tylko kolejnymi zawodami w kalendarzu, ale również spotkaniem z historią i lokalną sportową tradycją. Właśnie dlatego obok wyników tak mocno wybrzmiewa tu jeden prosty obowiązek: dbałość o bezpieczeństwo od pierwszego do ostatniego metra trasy.

na podstawie: Powiat.