AranżacJA Fest w Kaliszu pokazał, jak młodzi rozkręcają muzykę od nowa

AranżacJA Fest w Kaliszu pokazał, jak młodzi rozkręcają muzykę od nowa

FOT. CKiS Kalisz

W Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu znowu zrobiło się głośno od świeżych pomysłów, odważnych interpretacji i bardzo młodej energii 🎶 22 kwietnia i 25 kwietnia miasto żyło 3. edycją Ogólnopolskiego Festiwalu Aranżacji Muzycznej AranżacJA Fest 2026, który coraz mocniej wyrasta na ważny punkt na mapie muzycznej Polski.

  • AranżacJA Fest 2026 w Kaliszu znów wyciągnął na scenę świeże pomysły
  • Warsztaty zrobiły z konkursu prawdziwe muzyczne laboratorium
  • Finał z Młynarskim i orkiestrą dał publiczności mocne domknięcie

AranżacJA Fest 2026 w Kaliszu znów wyciągnął na scenę świeże pomysły

Ten festiwal ma w sobie coś więcej niż sam konkurs. Dla młodych twórców to miejsce, w którym można sprawdzić swój pomysł na muzykę, posłuchać innych i zobaczyć, jak daleko da się przesunąć granice jednej piosenki. Właśnie o to chodzi w AranżacJA Fest - o spotkanie, naukę i twórczą wymianę, która nie kończy się na jednym występie.

Pomysłodawczynią wydarzenia jest Alicja Felisiak z CKiS. Jak podkreśla, festiwal wyrósł z bardzo osobistego doświadczenia i potrzeby pokazania młodym muzykom szerszego świata niż szkolne ramy.

“Aranżowanie muzyki od zawsze było mi bliskie” - mówi Alicja Felisiak.

Tegoroczna edycja pokazała, że ta idea działa. Na festiwal spłynęły 31 projekty, a do przesłuchań zakwalifikowano 19 wykonawców. Uczestnicy przygotowali dwa utwory - autorską kompozycję i własną wersję “Tacy sami” zespołu Lady Pank. Jury w składzie Agnieszka Hekiert, Jan Stokłosa i Maciej Bąk miało więc przed sobą niełatwe zadanie.

Laureaci 3. edycji AranżacJA Fest 2026:

  • I miejsce - Kilka Czułości (Wrocław)
  • II miejsce - Monika Kowalczyk (Lublin)
  • III miejsce - Maciej Gaicki (Wrocław)

Wyróżnienia trafiły do Sejsmografa z Osiecznej i Hubasa z Goleniowa. To zestaw, który dobrze pokazuje, jak szeroko festiwal rozciąga swoją muzyczną mapę po Polsce. ✨

Warsztaty zrobiły z konkursu prawdziwe muzyczne laboratorium

Po konkursowych emocjach przyszła pora na warsztaty kompozycji i aranżacji. I właśnie tam festiwal nabierał pełnego sensu. Nie chodziło już tylko o ocenę, ale o rozmowę, pracę nad warsztatem i szukanie własnego brzmienia. Alicja Felisiak mówi o nim jak o żywym organizmie, który współistnieje z uczestnikami i rozwija się razem z nimi.

“AranżacJA Fest to żywy twór współistniejący z uczestnikami i tworzony przez nich.”

To ważne, bo właśnie w takim modelu rodzi się realna edukacja - bez zadęcia, za to z możliwością pracy z doświadczonymi twórcami. Dla jednych to była szansa, żeby wejść głębiej w temat aranżacji, dla innych - żeby po prostu zobaczyć, jak z pomysłu robi się muzyczny język.

Kaliski festiwal od początku ma więc podwójny rytm: najpierw sprawdzian, potem wspólne uczenie się. I chyba właśnie dlatego nie przypomina typowego konkursu, tylko raczej twórczą pracownię, do której zagląda coraz więcej młodych ludzi z całego kraju. 🎼

Finał z Młynarskim i orkiestrą dał publiczności mocne domknięcie

Najpierw był koncert powarsztatowy, a potem finał, który domknął festiwal z rozmachem. 25 kwietnia publiczność usłyszała efekty pracy uczestników, a szczególne wrażenie zrobiły interpretacje “Kryzysowej Narzeczonej” w wykonaniu Stokłosa Collective Orchestra. To był ten moment, kiedy dobrze słychać, że aranżacja potrafi z jednej piosenki wyprowadzić zupełnie nową historię.

Kulminacją wieczoru był koncert Myrczek & Schmidt Quintet ft. Krzysztof Herdzin z projektem “Młynarski. Bynajmniej.” Połączenie poezji Wojciecha Młynarskiego, jazzowych aranżacji i brzmienia 22-osobowej orkiestry Filharmonii Kaliskiej pod batutą Rubena Silvy dało finałowi skalę, której trudno było się oprzeć. Robert Kuciński, dyrektor CKiS, nie krył zachwytu nad tym, jak festiwal składa edukację i scenę w jedną opowieść.

“AranżacJA Fest to czas pięknej edukacji.” - mówi Robert Kuciński.

I rzeczywiście, ten wieczór miał w sobie coś więcej niż tylko efektowne zakończenie. Najpierw była młoda energia, potem warsztat, a na końcu muzyka, która pokazała, że dobrze zaaranżowana piosenka może wybrzmieć zupełnie nowym głosem. Dla Kalisza to kolejny dowód, że festiwale robi się tu nie tylko po to, żeby coś wydarzyło się na scenie, ale też po to, żeby zostało w pamięci na dłużej.

na podstawie: Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (CKiS Kalisz). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.