Jedno „a” potrafi namieszać - kaliska biblioteka pokazuje, dlaczego

Jedno „a” potrafi namieszać - kaliska biblioteka pokazuje, dlaczego

FOT. MBP Kalisz

W Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Adama Asnyka w Kaliszu język znowu trafia pod lupę 📚. Najnowsze „Złote Pióro 77” bierze na warsztat spójnik, który wielu z nas wstawia dziś niemal odruchowo - czasem tam, gdzie od dawna powinno stać „lecz” albo „ale”.

  • Złote Pióro 77 rozbraja modę na jedno małe słowo
  • Dlaczego ten błąd słychać już nie tylko w rozmowie
  • Gdzie napisać, jeśli polszczyzna też lubi cię zaskoczyć

Złote Pióro 77 rozbraja modę na jedno małe słowo

To niby drobiazg, ale potrafi zmienić cały sens zdania. Gdy pojawia się wyraźne przeciwstawienie, „a” nie zastępuje „lecz” ani „ale” - lepiej brzmi więc: nie poseł i posłanka, lecz osoby poselskie. Podobnie w zdaniu o królu Polski i Francji, gdzie właściwa wersja domaga się właśnie „lecz”, a nie „a”.

Za to „a” ma swoje miejsce wtedy, gdy dopowiadamy albo zestawiamy dwie informacje. Tak działa zdanie w rodzaju: posłanka, a nie jej kolega, weszła na mównicę. Ten niuans bywa cienki jak kreska, ale w starannej polszczyźnie robi różnicę ✍️

Dlaczego ten błąd słychać już nie tylko w rozmowie

Autor kaliskiego tekstu zwraca uwagę, że taki sposób mówienia rozlał się szeroko - do telewizji, radia, książek i reklam. Pojawia się tam coraz częściej, przez co wiele osób przestaje go nawet zauważać. A jednak językoznawcy wciąż przypominają, że w mowie potocznej da się go jeszcze obronić, ale w precyzyjnym, starannym stylu lepiej trzymać się klasycznego „lecz” lub „ale”.

Na tę zmianę zwracano uwagę także w materiałach z udziałem prof. Jana Miodka, a podobne uwagi pojawiały się w opracowaniach Narodowego Centrum Kultury. Właśnie w tym tkwi urok takich językowych notek - pokazują, że polszczyzna nie składa się wyłącznie z wielkich słów, ale też z drobnych połączeń, które potrafią wywrócić sens całego zdania. 📻

Gdzie napisać, jeśli polszczyzna też lubi cię zaskoczyć

„Złote Pióro” od dawna przypomina, że język żyje nie tylko w słownikach, ale też w codziennych rozmowach, mediach i lokalnych dyskusjach o tym, jak mówić dokładnie, a nie tylko głośno. Jeśli ktoś chce podzielić się własną obserwacją albo językowym tropem, kontakt do projektu to [email protected].

na podstawie: Miejska Biblioteka Publiczna Kalisz.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (MBP Kalisz). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.