[PIŁKA RĘCZNA] ORLEN Superliga: Netland MKS Kalisz – Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 30:31. Jedna bramka dzieliła kaliszan od punktów

[PIŁKA RĘCZNA] ORLEN Superliga: Netland MKS Kalisz – Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 30:31. Jedna bramka dzieliła kaliszan od punktów

Trzecia kolejka, trzecia porażka – tym razem szczególnie bolesna dla kibiców w Kaliszu. Netland MKS Kalisz przegrał u siebie z Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski 30:31, choć po pierwszej połowie dzieliła go od rywali tylko jedna bramka, a drugą część meczu zakończył remisem 17:17. Kaliszanie pozostają bez punktów w ORLEN Superlidze. W środowy wieczór, 23 września, byli blisko korzystniejszego wyniku, lecz bliskość nie zmienia ligowego bilansu.

13:14 – kaliszanie wciąż mieli szansę

Dla gospodarzy było to spotkanie z sąsiadem z regionu i okazja, by po dwóch wcześniejszych niepowodzeniach zdobyć pierwsze punkty. Ostrovia przyjechała do Kalisza również po trudnym początku sezonu. Stawka była więc czytelna bez dodatkowych deklaracji: obie drużyny potrzebowały wyniku, który pozwoliłby im poprawić sytuację w tabeli.

Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem ostrowian 14:13. Z perspektywy MKS taki rezultat pozostawiał sprawę otwartą. Strata jednej bramki w szczypiorniaku jest niewielka, ale wymaga odrabiania, a nie tylko dotrzymywania kroku przeciwnikowi. I właśnie ten szczegół okazał się dla kaliszan najważniejszy. Gospodarze zdobyli w drugiej odsłonie więcej bramek niż w pierwszej, lecz nie zdołali wypracować przewagi w jej łącznym bilansie.

Drugie trzydzieści minut przyniosło bowiem remis 17:17. Netland MKS trafiał do bramki rywali, jednak Ostrovia odpowiadała na tyle skutecznie, by zachować przewagę wyniesioną z pierwszej części. Tak ułożył się cały obraz tego meczu w liczbach: jedna bramka straty przy 13:14 i jedna bramka straty na finiszu przy 30:31. Bez rozstrzygającej różnicy w drugiej połowie kaliszanie nie mogli odwrócić losów spotkania.

Remis 17:17 nie wystarczył

Dla miejscowych kibiców to wynik trudny do przyjęcia właśnie ze względu na jego rozmiar. MKS nie zakończył meczu daleko za rywalem, lecz ponownie pozostał bez zdobyczy punktowej. Po trzech kolejkach kaliski zespół zajmuje 11. miejsce z zerowym dorobkiem. Jego bilans to trzy porażki oraz 85 bramek zdobytych przy 102 straconych. Środowe 30 trafień nie wystarczyło, by przerwać tę serię.

Ostrowianie są na 7. pozycji z trzema punktami. Mają jedno zwycięstwo i dwie porażki, a ich bilans bramek wynosi 93:99. W tabeli różnica między zespołami jest więc wyraźniejsza niż ta widoczna w środowym wyniku. Dla kaliszan szczególnie istotne jest to, że okazja do zdobycia pierwszych punktów pojawiła się u siebie, przeciwko przeciwnikowi, którego po jednej połowie dzieliła od nich tylko jedna bramka.

W tle spotkania była też historia tej rywalizacji. Z ostatnich pięciu bezpośrednich meczów MKS wygrał dwa, a Ostrovia trzy. Poprzednio drużyny spotkały się 13 kwietnia, również w Kaliszu; goście zwyciężyli wtedy 28:21. Środowy rezultat oznacza ich trzecie kolejne zwycięstwo w bezpośrednich pojedynkach. Dla Netland MKS najpilniejszy pozostaje jednak nie bilans z ostrowianami, lecz ligowa tabela: po trzech występach wciąż czeka na pierwsze punkty.

Netland MKS KaliszStatystykaRebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski
30Bramki31
13I połowa14
17II połowa17
11Pozycja7
0Punkty3
Ładuję tabelę…

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły