W Piątku Wielkim cel był wysoki, a finał akcji przebił go z nawiązką

FOT. Powiat
W sali OSP w Piątku Wielkim emocje miały tego dnia bardzo konkretny wymiar – w liczbach, w gestach i w uldze rodziny, która czekała na pomoc. Akcja „Pomaganie za Jechanie” zakończyła się wynikiem, który wyraźnie przebił pierwotne założenia i zamienił sportową inicjatywę w realne wsparcie dla Jasia Szymczaka. W tle były rowerowe kilometry, praca wielu osób i poczucie, że wspólny wysiłek naprawdę potrafi zmienić codzienność.
- Z planowanych 77 777 zł zrobiło się ponad 106 tysięcy
- Do Piątku Wielkiego zjechali ci, którzy przez miesiące dokładali swoją cegiełkę
- Pomoc, która zostaje z rodziną na dłużej
Z planowanych 77 777 zł zrobiło się ponad 106 tysięcy
Podczas podsumowania 7. edycji akcji okazało się, że środowisko skupione wokół „Pomagania za Jechanie” wykonało pracę ponad oczekiwania organizatorów. Celem było zebranie 77 777 zł, ale ostateczny wynik zatrzymał się dopiero na 106 620 zł. To różnica, która nie kończy się na papierze – w tej historii przekłada się na bardzo konkretną pomoc.
Najbardziej odczuwalnym efektem jest już nowy samochód dla Jasia Szymczaka, chłopca z Piątku Wielkiego, który zmaga się z czterokończynowym mózgowym porażeniem dziecięcym i porusza się na wózku. Rodzina planuje kolejne udogodnienia, a to oznacza, że zebrane środki nie wyczerpują jeszcze potrzeb, lecz dają solidny start do dalszych zmian.
Do Piątku Wielkiego zjechali ci, którzy przez miesiące dokładali swoją cegiełkę
Patronat nad VII odsłoną przedsięwzięcia sprawował starosta kaliski Jan Adam Kłysz, a w spotkaniu pojawili się przedstawiciele powiatu, gminy i wielu środowisk, które od początku były związane z tą zbiórką. Obecni byli między innymi:
- wicestarosta kaliski Paweł Kaleta,
- radny powiatu kaliskiego Łukasz Kolonko,
- burmistrz Stawiszyna Grzegorz Kaczmarek,
- strażacy ochotnicy,
- członkinie kół gospodyń wiejskich,
- cykliści i osoby zaangażowane w organizację akcji.
Za inicjatywą stały Grupa „Pomaganie za Jechanie” oraz Fundacja Alimed Pomoc Dzieciom. Ich działania miały charakter oddolny, ale finał pokazał, że potrafiły skupić wokół siebie bardzo szerokie grono ludzi gotowych do pomocy. W takich momentach najlepiej widać, że lokalne akcje charytatywne nie kończą się na zbiórce – budują też zaufanie i poczucie sprawczości.
Pomoc, która zostaje z rodziną na dłużej
Historia Jasia stała się osią całej edycji i właśnie dlatego finał w Piątku Wielkim miał tak osobisty charakter. Nowy samochód ułatwi rodzinie codzienne wyjazdy i organizację zwykłych spraw, które przy poważnej niepełnosprawności potrafią być logistycznym wyzwaniem. To wsparcie nie rozwiązuje wszystkiego, ale daje wyraźną ulgę tam, gdzie liczy się każdy przejazd i każda oszczędzona energia.
W takich akcjach najważniejsze są zwykle niewidoczne detale – godziny poświęcone na przygotowania, rowerowe trasy, wpłaty robione po cichu i obecność ludzi, którzy po prostu przyszli pomóc. W Piątku Wielkim te drobne gesty złożyły się na wynik, który zostanie zapamiętany jako jeden z mocniejszych finałów całej inicjatywy.
na podstawie: Starostwo Powiatowe w Kaliszu.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły
![[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: Sandecja Nowy Sącz – KKS Kalisz 1:1. Jelen ratuje punkt w Nowym Sączu](/images/mecz/thumbnails/sandecja-nowy-sacz-kks-kalisz-17042026-11.webp)
[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: Sandecja Nowy Sącz – KKS Kalisz 1:1. Jelen ratuje punkt w Nowym Sączu

Na progu Volkswagena cofnął po łuku - 20-latek z Kalisza stracił prawo jazdy

Dwie autorki, jedna sala i dużo śmiechu w kaliskiej bibliotece

Pięćdziesięciu sześciu sportowców z powiatu kaliskiego doceniono za rok ciężkiej pracy

Młode fortepiany rozgrzały Antonin - Chopin znów zebrał tłumy

Kalisz wsiadł do wiersza - poezja ruszyła na wiosenny kurs

Wideorozmowa w policyjnym mundurze kosztowała kaliszankę oszczędności

Fotopułapka przy Parku Paderewskiego namierzyła sprawcę śmieci

Karłowicz w jazzowym świetle - Antonin dostał wieczór z pazurem

Marihuana na skwerze Kor-Walczaka - kamery namierzyły grupę w kilka chwil

Majówka na Zawodziu zamieni się w podróż do świata dawnych rzemieślników

Piotr Pawlak otworzył festiwal w Antoninie i od razu podkręcił emocje

Mażoretki z Cekowa–Kolonii przywiozły medale i awans na mistrzostwa Europy

