[PIŁKA RĘCZNA] ORLEN Superliga: Netland MKS Kalisz – Handball Stal Mielec 28:21. Kaliszanie odwrócili mecz

[PIŁKA RĘCZNA] ORLEN Superliga: Netland MKS Kalisz – Handball Stal Mielec 28:21. Kaliszanie odwrócili mecz

Druga połowa wygrana 16:7 odmieniła niedzielny mecz w Kaliszu. Netland MKS Kalisz pokonał Handball Stal Mielec 28:21, choć w połowie spotkania to goście mieli dwie bramki przewagi. Dla miejscowych kibiców najważniejsze było jednak to, co wydarzyło się później: gospodarze odrobili stratę, przetrwali jeszcze jeden remis i mocno zakończyli rywalizację.

Od dwóch bramek przewagi do straty przed zejściem do szatni

Początek dawał kaliszanom powody do optymizmu. W pierwszych dziesięciu minutach Mikołaj Kotliński nie wykorzystał rzutu karnego, a gospodarze skorzystali z tej sytuacji i uzyskali dwubramkową przewagę. Nie utrzymali jej jednak do końca pierwszej połowy. Mielczanie znaleźli sposób, by odwrócić wynik, i na odpoczynek schodzili przy prowadzeniu 14:12.

Dla Netland MKS oznaczało to konieczność odrabiania strat w meczu, który wcześniej układał się po jego myśli. Różnica dwóch trafień nie była duża, ale przy wyniku 12:14 nie wystarczało już samo pilnowanie własnego dorobku bramkowego. Kaliszanie musieli znaleźć odpowiedź na skuteczniejszy fragment gry gości.

Taka odpowiedź przyszła zaraz po wznowieniu. Stal przez pięć minut nie zdobyła bramki, co dało miejscowym okazję do zmniejszenia straty. Nie był to jednak moment, po którym można było spokojnie czekać na końcowy gwizdek. Gospodarze wyszli z trudnego położenia, ale mielecka drużyna jeszcze raz potrafiła wrócić do meczu.

Remis na kwadrans przed końcem, potem mocny finisz Kalisza

Na piętnaście minut przed końcem mielczanie doprowadzili do remisu. Wtedy losy spotkania znów były otwarte, mimo że Netland MKS zdążył już odpowiedzieć na nieudaną końcówkę pierwszej połowy. Ostatni fragment należał jednak do gospodarzy. Kaliszanie wykorzystali szerszą ławkę, zdobyli przewagę i dowieźli zwycięstwo różnicą siedmiu bramek.

Końcowe 28:21 wygląda zdecydowanie, lecz nie oddaje wszystkich zmian sytuacji w tym meczu. Stal prowadziła w połowie spotkania, później przez kilka minut nie mogła trafić do bramki, a jeszcze na kwadrans przed końcem doprowadziła do remisu. Dopiero kaliski finisz sprawił, że wynik nabrał tak wyraźnych rozmiarów. Druga połowa, wygrana przez miejscowych 16:7, najlepiej pokazuje skalę tej odmiany.

Rezultat miał znaczenie także w ligowej tabeli. Przed piątą kolejką ORLEN Superligi Netland MKS zajmował dziesiąte miejsce z dwoma punktami, a Handball Stal była jedenasta i nie miała jeszcze punktu. Zwycięstwo pozwoliło więc kaliszanom powiększyć dorobek w starciu z bezpośrednim sąsiadem w zestawieniu. Mielczanie natomiast nadal czekają na pierwszą wygraną w sezonie. Po pięciu meczach bilans Kalisza to dwa zwycięstwa i trzy porażki, przy bramkach 140:149; Stal ma pięć porażek oraz bilans bramek 120:150.

Gospodarze mieli też korzystne wspomnienia z tej rywalizacji. Wygrali cztery z pięciu poprzednich spotkań z mielecką drużyną, w tym mecz u siebie 21 grudnia 2025 roku, zakończony wynikiem 27:24. Niedzielny pojedynek nie był jednak prostym powtórzeniem tamtego rozstrzygnięcia. Tym razem kaliszanie musieli odrobić stratę z pierwszej połowy i jeszcze raz odpowiedzieć, gdy rywale doprowadzili do remisu.

Jesienią Netland MKS łączy ligową rywalizację z europejskim wyzwaniem. Przed sezonem klub zapowiadał pierwszy w swojej historii występ w pucharach, a we wrześniu kaliszanie awansowali do kolejnej rundy EHF European Cup. Na krajowym parkiecie potrzebowali jednak konkretu tu i teraz. W niedzielę go dostarczyli – nie bez trudności, za to z drugą połową, którą kibice w Kaliszu zapamiętają najlepiej.

Netland MKS KaliszStatystykaHandball Stal Mielec
28Bramki21
12I połowa14
16II połowa7
10Pozycja11
2Punkty0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły