Kierowca citroena w Kaliszu podał dane brata, by uniknąć kary
W Kaliszu miała miejsce nietypowa interwencja policji, która ujawniła nieodpowiedzialne zachowanie kierowcy. Mężczyzna, próbując uniknąć konsekwencji, podał dane swojego brata podczas kontroli drogowej. Jakie będą skutki tej lekkomyślności?

Kierowca z Kalisza w tarapatach po kontroli drogowej

W nocy z wtorku na środę kaliscy policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali do rutynowej kontroli kierowcę citroena. Już na pierwszy rzut oka pojazd budził wątpliwości – miał uszkodzoną lampę i nie spełniał wymogów technicznych. Gdy funkcjonariusze poprosili o dokumenty, mężczyzna nie był w stanie ich przedstawić, a jego problemy z podaniem daty urodzenia wzbudziły podejrzenia.

Próba oszustwa nie udała się

W trakcie legitymowania okazało się, że 33-letni kierowca posłużył się danymi swojego brata, sądząc, że uda mu się w ten sposób uniknąć odpowiedzialności za jazdę bez uprawnień. Policjanci szybko zweryfikowali informacje i odkryli prawdziwą tożsamość mężczyzny. W rozmowie przyznał się do podania fałszywych danych, co tylko pogłębiło jego kłopoty.

Teraz mężczyzna musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami. Oprócz wysokiej grzywny, która może wynieść nawet 30 tysięcy złotych, grozi mu również kara ograniczenia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów na okres od sześciu miesięcy do trzech lat. Policja apeluje do wszystkich kierowców o odpowiedzialność i przestrzeganie przepisów ruchu drogowego.


Opierając się na: Policja Kalisz