[PIŁKA NOŻNA] ŁKS Łódź II – KKS Kalisz 2:0 – ważne trzy punkty gospodarzy w Betclic 2. liga

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] ŁKS Łódź II – KKS Kalisz 2:0 – ważne trzy punkty gospodarzy w Betclic 2. liga

ŁKS Łódź II – KKS Kalisz 2:0 (1:0). Mecz w ramach 23. kolejki Betclic 2. ligi zakończył się porażką KKS Kalisz na stadionie, który tego dnia stał się areną niespodziewanych zwrotów akcji.

Formalnie to ŁKS II występowało w roli gospodarza, ale spotkanie – pierwotnie zaplanowane w Łodzi – zostało przeniesione na Stadion Miejski w Kaliszu z powodu prac przy murawie. Dodajmy do tego, że pojedynek rozgrywano bez udziału publiczności, więc emocje musieliśmy chłonąć z bliższej perspektywy reportera, mimo że formalnie byliśmy gośćmi.

Mecz ułożył się pod dyktando wydarzeń z wczesnych fragmentów. Już w 12. minucie A. Slezak pewnie wykorzystał rzut karny i dał prowadzenie ŁKS-owi. Chwilę później doszło do pierwszego kluczowego momentu – w 16. minucie czerwoną kartką ukarany został K. Derkacz, co znacząco skomplikowało sytuację zespołu z Kalisza. Mimo gry w przewadze goście nie pozwolili na natychmiastową ofensywną dominację – do przerwy obraz gry pozostał na styku, choć to gospodarze schodzili do szatni z minimalnym prowadzeniem 1:0.

Dwa ciosy i decyzja meczu

Druga połowa zaczęła się dla Kalisza koszmarnie. W 36. minucie przed przerwą N. Zawistowski otrzymał drugą czerwoną kartkę, więc KKS kończył półfinał z dwoma zawodnikami mniej. Po przerwie przewaga liczebna ŁKS-u stała się jeszcze bardziej wymierna – już w 47. minucie M. Szczepański podwyższył na 2:0 i praktycznie zamknął spotkanie. Mimo rozpaczliwych prób kaliszan, grając w dziewiątkę, żadna akcja nie przyniosła im bramki kontaktowej. Zmiany w drugiej części nie odmieniły losów meczu, choć goście próbowali walczyć do końca.

Warto zwrócić uwagę na dynamikę kartek w tym spotkaniu – poza czerwonymi dla Kalisza, arbiter ukarał kilka żółtymi kartkami zawodników ŁKS-u: L. Wiech (51’), W. Czerwiński (68’), J. Patterson (79’) oraz A. Slezak (84’). Po stronie Kalisza żółtą kartkę w 84. minucie otrzymał M. Grabowski. Rzuty karne, przewinienia i korekty składu wpłynęły na to, że wynik mógł utrzymać się bez dalszych niespodzianek.

Zmiany miały swoje znaczenie: już w 27. minucie Kalisz przeprowadził korektę w linii ofensywnej (M. Andruszko za D. Szwiec), po przerwie oba zespoły wprowadziły swoje roszady – u ŁKS-u pojawili się m.in. M. Wojciechowski i później V. Kabziński, u Kalisza T. Hirosawa i K. Janiak. To jednak nie wystarczyło, by odwrócić wynik.

Mimo porażki KKS Kalisz pozostaje w ścisłej dolnej części tabeli – przed meczem był na 16. miejscu z 19 punktami, podczas gdy ŁKS Łódź II plasował się jeden oczko niżej na 17. pozycji z 17 punktami. Dla miejscowych to cenne trzy punkty, które mogą dodać oddechu w walce o ligowe utrzymanie; dla nas – gorzka lekcja, zwłaszcza że boisko, które miało być miejscem pracy w Łodzi, tego dnia stało się tłem lokalnej konfrontacji.

Co dalej?

Patrząc w terminarz, KKS Kalisz szybko będzie miał okazję do rehabilitacji – już 18 marca na własnym terenie zmierzy się ze Stalą Stalowa Wola . Dla zespołu to szansa, by w normalniejszych warunkach (i miejmy nadzieję z większym wsparciem) odrobić straty i wrócić na ścieżkę punktową. Dla ŁKS-u z kolei seria spotkań na wyjeździe będzie testem stabilności formy.

Podsumowując, to był mecz przesądzony przez wydarzenia pozaboiskowe na murawie – karne decyzje, dwie czerwone kartki dla KKS i szybka bramka po przerwie sprawiły, że wynik 2:0 wygląda logicznie. Szkoda, że spotkanie odbyło się bez publiczności – w Kaliszu brakowało tej ostatniej iskry, która potrafi odmienić losy pojedynku. Dla kibiców naszego regionu pozostaje nadzieja na lepsze występy w kolejnych tygodniach.

ŁKS Łódź IIStatystykaKKS Kalisz
2Gole0

Autor: redakcja sportowa portalkalisz.pl