Hip hop na Polach Marsowych bez biletów. Dwa wieczory z mocnym składem

Hip hop na Polach Marsowych bez biletów. Dwa wieczory z mocnym składem

FOT. Urząd Miasta w Kaliszu

Na Polach Marsowych w Kaliszu szykują się dwa wieczory, które mają przyciągnąć fanów rapu z całego regionu. Wstęp będzie wolny, a koncerty ruszą o 17.00, więc teren wydarzenia już teraz zapowiada się na głośne, tłoczne i bardzo letnie spotkanie z polskim hip-hopem. Na jednej scenie pojawią się zarówno wykonawcy z Kalisza i okolic, jak i dobrze znane nazwiska z krajowej czołówki. Do tego dojdzie strefa food trucków, która ma domknąć festiwalowy klimat bez zbędnych dodatków.

  • Pierwszy wieczór zacznie się od mocnego uderzenia
  • Drugi dzień przyniesie trzy różne rapowe światy
  • Muzyka spotka się z festiwalem jedzenia

Pierwszy wieczór zacznie się od mocnego uderzenia

Organizatorzy zestawili program tak, by od początku nie było mowy o rozgrzewce na pół gwizdka. W piątek publiczność usłyszy Major SPZ, Janusza Walczuka i Young Leosię. To skład, który łączy różne odcienie współczesnego rapu – od bardziej surowego brzmienia po utwory dobrze znane szerszej publiczności.

Ważne jest też to, że festiwal nie zamyka się wyłącznie na głośne nazwiska z ogólnopolskiego obiegu. Wśród wykonawców mają pojawić się również artyści z Kalisza i regionu, co daje wydarzeniu wyraźnie lokalny punkt ciężkości. Dla miasta to szansa, by obok dużych marek sceny rapowej wybrzmiały też osoby, które budują własną rozpoznawalność bliżej domu.

Drugi dzień przyniesie trzy różne rapowe światy

Sobota zapowiada się równie intensywnie. Na scenie mają stanąć Tede, Avi i Reto – trzy postaci, które reprezentują różne podejścia do hip-hopu i różne pokolenia słuchaczy. Taki układ zwykle działa najlepiej wtedy, gdy organizatorom zależy nie na jednym dominującym stylu, lecz na szerokim przeglądzie sceny.

Dla widzów oznacza to prostą rzecz: dwa wieczory, ale bez powtarzalnego schematu. Kto przyjdzie pierwszego dnia, zobaczy zestaw bardziej oparty na bieżącej fali. Kto wróci drugiego, dostanie bardziej zróżnicowany program i nazwiska, które od lat budują pozycję na rynku koncertowym.

Muzyka spotka się z festiwalem jedzenia

Przy wydarzeniach tego typu sama scena rzadko wystarcza. Dlatego obok koncertów ma działać także strefa gastronomiczna w formule food trucków. To detal, który w praktyce robi dużą różnicę – zwłaszcza przy darmowym, dwudniowym wydarzeniu, gdzie publiczność zostaje na dłużej i potrzebuje czegoś więcej niż tylko muzyki.

Za organizację odpowiada Long DKD Event, działając na zlecenie Miasta Kalisza reprezentowanego przez Ośrodek Sportu, Rehabilitacji i Rekreacji. To ważna informacja także z miejskiego punktu widzenia: za całym przedsięwzięciem stoi nie przypadkowa inicjatywa, lecz współpraca samorządu z wyspecjalizowanym organizatorem wydarzeń. Dzięki temu festiwal ma szansę połączyć swobodny charakter pleneru z porządną koncertową oprawą.

na podstawie: Urząd Miasta.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Kaliszu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.